piątek, 25 kwietnia 2014

Rozdział 1

Rozdział 1
Londyn    20.10.2014r.
Kolejny sen.Wiatr owiewał mi twarz. Lekki deszczyk moczył twarz , włosy i piżamę.
Gdzie jestem ? .Zadręczałam się tym pytaniem. Rozejrzałam się dookoła .Teraz to poczułam.Chłód.Stałam bosymi stopami na polnej drodze.Było mi zimno.W zagłębieniach drogi utrzymywały się kałuże. Nade mną rozpościerało się niebo.Lecz nie pogodne i błękitne tylko szare, smutne i zachmurzone. Przede mną  był las. Mroczny i straszny.Na gałęziach nie było prawie liści. Były powykręcane w przeróżnych kształtach. Ciarki przeszły mi po całym ciele.Zobaczyłam ogrom lasu. Nagle moje stopy zaczęły iść w jego stronę.Coś mignęło mi przed oczami.Cień.Nie mógł być cieniem zwierzęcia bo był za duży.To był człowiek.Próbowałam się zatrzymać lecz stopy odmawiały mi posłuszeństwa .Poczułam okropny ból w piętach kiedy próbowałam się zatrzymać.Już się nie opierałam.Dałam się prowadzić w głąb.Przechodząc przez las starałam się ochronić przed uderzeniami gałęzi.Do moich uszu doszedł odgłos kroków. Stanęłam jak słup soli i czekałam.Czekałam na najgorsze...
Wiedziałam , że odzyskałam władzę w nogach.Mogłam je kontrolować.Znowu zgrzyt.Zrobiłam krok do tyłu i wpadłam na kogoś.Źrenice zwężyły  mi się kiedy uświadomiłam że nie jestem sama w tym lesie.
Kim jesteś ?Pytałam się w myślach bo nie mogłam tego wypowiedzieć na głos.Oddech przybysza połechtał mi policzek.Serce przyśpieszyło mi ze strachu.Poczułam zapach drzewa sandałowego, piżmu,zwyczajnego mydła.Pachniał czymś jeszcze ale nie wiedziałam co to.Od jego zapachu zawirowało mi w głowie.Już wiedziałam , że to mężczyzna.
-Za niedługo się zobaczymy...
Jego głos był zmysłowy i męski.Poczułam ból w górnej części czaszki i spadłam w nicość...
                                                                   
                                                                           ***
Obudziłam się zlana potem.Pamiętałam każdy szczegół z tego snu.Nawet ból głowy, zapach i głos tego mężczyzny wydawał się taki realny,rzeczywisty.
Sus,to był tylko sen, ogarnij się!
Spojrzałam na budzik.
Ale super dwie minuty przed budzikiem.Opadłam na poduszki.Nie miałam ochoty wstawać.Ale musiałam. Zsunęłam się z łóżka i doczołgałam się do łazienki.Z tego co było słychać mama miała na późniejszą godzinę. Nie czuć było zapachu zielonej herbaty ani smażonych naleśników. Nie słychać było szczęku talerzy.Weszłam do łazienki .Tylko się odświeżyłam i zaplotłam sobie warkocza.Lubiłam swoje włosy, lecz w ogóle nie przypominały kolorem włosów mojej mamy.Ja w ogóle nie przypominałam swoje mamy.Mama jest piękną kobietą o jasnych , długich lokach , jasnej cerze i niebieskich oczach.Ja jestem brzydka(według swojej opini. Mama mówi że jestem śliczna ale co tam mama wie),mam ciemno brązowe włosy (proste i długie),karnację typu kawa z mlekiem i zielone oczy.Mama nie lubi ruszać się z miasta.Ja kocham podróże i tajemnice.Mama kocha gotować i fotografować( ma nawet własne studio).Ja kocham rysować i czytać książki.Mama jeszcze nie lubi rozmawiać o tacie.Tylko gdy próbuje się coś dowiedzieć zmienia temat albo mnie zbywa.Wiem tyle , że odziedziczyłam po nim wygląd.
Wróciłam do pokoju. Wciągnęłam na siebie czarne legginsy,luźny sweter oraz swoje czarne znoszone trampki.Miałam jeszcze godzinę do przyjazdu Nessy. Zabrałam torbę leżącą w kącie i zeszłam na dól zrobić sobie śniadanie.Kończyłam właśnie jeść płatki z mlekiem, kiedy usłyszałam trąbienie.Zerwałam się z krzesła , zabrałam torbę i wyleciałam na podwórko.
Na podjeździe stało stare,czerwone Volvo Ness.Jak na swoje lata wyglądało dobrze mimo odchodzącej rdzy.Usiadłam na miejscu pasażera.
-Siemka! Gotowa na kolejne tortury w zakładzie psychiatrycznym?-spytała Ness, wymachując na prawo i lewo swoim rudym końskim ogonem.Oto moja najlepsza przyjaciółka od przedszkola Vanessa Foster.Córka najlepszego dentysty w całym Londynie i najlepszej lekarki.Ładna,brązowooka o jasnej cerze i ognistym temperamencie .Vegetarianką i miłośniczka zwierząt.Odrzuciła popularność by się ze mną przyjaźnić.
-Jejku,to tylko szkoła,a jutro piątek nie przesadzaj Ness-odarłam-i patrz dojeżdżamy!
Przed nami pojawił się wielki,biały budynek.Liceum im.Beniamina Franklina.Wjechałyśmy na parking.
-No popatrz!-krzyknęła Ness,szukając jakiegoś wolnego miejsca-Co za chamy , żeby kobiecie nie ustąpić, Pff!
Kątem oka dostrzegłam wolne miejsce.
-Tam!-krzyknęłam wskazując palcem wolne miejsce.Szybki obrót kierownicą i już zaparkowałyśmy.
-To się nazywa FUN !- powiedział Vanessa kiedy byłyśmy przy szafkach.
-Mogłaś nas zabić,ale taki szczegół-koniec zdania wypowiedziałam szeptem.
-Nie prawda!-oburzona wyciągnęła z szafki książki i odeszła.
Dołączyłam do niej.Udałyśmy się do klasy.Do naszych uszu dobiegł pisk, wiadomo kogo.Miriam.
-Mamy nowego,mamy nowego!-pisnęła i podskoczyła (jeżeli to możliwe) na swoich szpilkach. Wyminęła nas próbując dobiec do sekretariatu. Popatrzyłyśmy na siebie z Vanessą.
-Wariatka!-odparłyśmy i ruszyłyśmy do klasy.

1 komentarz:

  1. Ooooook...
    Do opisów się nie doczepię, bo wypomniałam ci je przy okazji poprzedniego komenta...
    Ale tym razem serio pojechałaś po opisach xD Przez to nie mam pojęcia, co tam się działo. W jednym momencie były na parkingu, a w drugim już wyciągały książki z szafek. Serio, trochę za szybko ci to leci. Pisz cały czas co robią, gdzie są i jak wygląda ich otoczenie - z opisami o wiele lepiej wszystko wygląda.
    I nie stosuj wtrąceń w nawiasach, na prawdę. To brzydko wygląda. Jeśli chcesz coś wtrącić, wpisz to w tym samym zdaniu, po przecinku. Na przykład : "mam ciemno brązowe włosy, proste i długie)". Lub jakkolwiek inaczej, tylko broń Spaghetti przed nawiasami! W dopisku końcowym/początkowym jak najbardziej, ale w tekście fabularnym to okropnie wygląda.
    No a poza tym to taki przeskok czasowy, że sama nie wiem, co się dzieje D: Ale liczę, że z następnymi rozdziałami wszystko się okaże jeszcze!
    Powodzenia w pisaniu, weny i dużo herbatki!
    ~Reniał
    A jakbyś potrzebowała pomocy/porady, to pisz do mnie na gg, często siedzę na niewidoku *Le stalker!*
    I wyłącz weryfikację obrazkową przy komentarzach, to wkurzające xD

    OdpowiedzUsuń